O tym jak rozwijała się miłość do szdełkowania rozmAWIAMY z pauliną, twórczynią miejsca @polinkowyzakatek

W drugiej rozmowie z cyklu "Okiem twórcy" rozmawiamy z Pauliną, która tworzy na szydełku cudowne i niezwykłe zabawki. Zapytaliśmy ją m.in. o to skąd wzięła się jej pasja oraz jak bardzo pracochłonne jest szydełkowanie.

1. Czy mogłabyś opowiedzieć nam od jak dawna zajmujesz się rękodziełem? Czy skupiasz się tylko na szydełkowaniu czy może tworzysz również w innych technikach? A może jest jakaś dziedzina rękodzieła, której w szczególności chciałabyś się jeszcze nauczyć?
Rękodzieło i sztuka towarzyszą mi od zawsze…
Moja Mama pięknie malowała, była też mistrzynią haftu richelieu. Tata był dyrektorem Uniwersytetu Ludowego, w którym prowadzone były między innymi zajęcia plastyczne, muzyczne, a także warsztaty rękodzieła i sztuki ludowej. Można powiedzieć, że dorastałam na zapleczu tego kolorowego świata. Nie sposób było nie pokochać rękodzieła i nie doceniać twórców. Rękodzieło jest mi bliskie od najmłodszych lat. Jednak jeśli chodzi o to co robię, czyli szydełkowanie i Polinkowy Zakątek, to zajmuję się tym od 3 lat. Nieobce są mi inne techniki, ale to właśnie szydełko skradło mi serce.
 
2. Pamiętasz jak się to zaczęło i w jaki sposób uczyłaś się szydełkować? Czy początki były łatwe i przyjemne, czy może miałaś jakieś trudności?
Początki…
Jestem z pokolenia, w którym właściwie każda dziewczynka uczyła się podstaw szycia, szydelkowania, wyszywania od mamy, babci. Początki były żmudne. To, że w dzieciństwie nauczyłam się podstaw, zaprocentowało, gdy niedawno ponownie wzięłam szydełko w dłoń. Musiałam tylko sobie przypomnieć. Łatwe i przyjemne było to, że sporo rzeczy przychodziło mi ot tak – intuicyjnie. Na technikę trzeba pracować naprawdę ciężko.
 
3. Co w trakcie szydełkowania sprawia Ci największą radość? I czy jest może coś, co w trakcie tworzenia lubisz troszkę mniej?   
W trakcie szydełkowania największą radość sprawia mi…wszystko! Od pierwszych oczek łańcuszka, po efekt końcowy, czyli gdy moja zabawka zaczyna żyć 🙂 Poczucie pełni szczęścia mam wtedy, gdy widzę radość w oczach dzieci, ale także dorosłych, do których trafiają moje projekty. Szydełkując właściwie cały czas się uśmiecham. Z prozaicznych rzeczy – nie przepadam za zszywaniem szydełkowych elementów.

4. Ludzie często myślą, że szydełkowanie jest szybkie i łatwe – w rzeczywistości jednak jest to bardziej czasochłonne niż się wydaje! Ile czasu (oczywiście mniej więcej) zajmuje Ci wyszydełkowanie zabawki? Czy dzielisz sobie pracę na etapy, czy może gdy zaczynasz, to szydełkujesz dopóki nie skończysz? 🙂
Szydełkowanie jest bardzo czasochłonne. Precyzja wymaga cierpliwości i czasu. A ja lubię dbać o szczegóły. Na czas wykonania zabawki wpływa wiele czynników. Na przykład czy jest to zabawka wykonywana na podstawie gotowego schematu, czy też sama muszę rozpisać wzór. Jak bardzo skomplikowany jest ten wzór. Gdybym szydełkowała nieprzerwanie, to myślę, że wykonanie szydełkowej lali zajęłoby mi mniej więcej dwie doby. Ale tak się oczywiście nie da. Dlatego dzielę pracę na etapy. Planuję, rozpisuję grafik. W związku z tym wykonanie pojedyńczego projektu zajmuje do kilku dni. Muszę pasję godzić z pozostałymi obowiązkami, których mam sporo:)
 
5. Nadchodzi okres Świąteczny – z jakim wyprzedzeniem najlepiej zamawiać Twoje cuda, by wszystko dotarło na czas? Czy listopad to według Ciebie za szybko na myślenie o Świątecznych prezentach? A może warto zrobić to jeszcze wcześniej?
Jeśli chodzi o okres świąteczny, ale nie tylko, myślę, że zawsze najbezpieczniej jest zamawiać rękodzieło w myśl zasady: im wcześniej, tym lepiej. Dlatego też listopad, to zdecydowanie nie jest za szybko, jeśli myślimy o prezentach na święta od rękodzielników.
 
6. Gdzie w Internecie można znaleźć Twoje prace? Czy bywasz też na targach lub kiermaszach, gdzie można je obejrzeć na żywo?
W internecie zapraszam na mój profil na Instagram (@polinkowyzakatek) oraz na stronę na FB. W niedługiej przyszłości mam nadzieję, że będziemy mogli się także spotykać na targach, kiermaszach. Czas pokaże 🙂
 

Gorąco dziękujemy Paulinie,  że podzieliła się z nami swoją rękodzielniczą historią!

Jeśli nie czytaliście wcześniejszego wywiadu z Kają, serdecznie Was zapraszamy do nadrobienia lektury. A już niebawem kolejna piękna rozmowa 🙂

2019 © Polscy Twórcy Rękodzieła