Czy wiesz, ile czasu powstaje Twoje zamówienie?

Temat wyceny rękodzieła budzi skrajne emocje. Z jednej strony są rękodzielnicy, którzy poświęcają swojej pracy długie godziny, z drugiej klienci, którzy często cenowo porównują ręcznie robione przedmioty do produkcji masowej. Czy rękodzieło może być tanie, biorąc pod uwagę czas jaki twórcy spędzają nad każdym swoim projektem? 

Co się stało z ceną rękodzieła?

Rękodzieło przeżywa w ostatnich latach renesans – ludzie coraz chętniej sięgają po ręcznie tworzone produkty i z coraz większą świadomością wybierają wyroby lokalnych twórców, zamiast tych z napisem “made in China”. Jako rękodzielnik, niezmiernie się z tego cieszę! Zamiast wspierania ogromnych koncernów, które nierzadko wykorzystują pracę innych, dajemy szanse na rozwój polskim markom, za których powstaniem stoją prawdziwe historie ludzi z naszego otoczenia.

Jednak w pewnym momencie wzrostu popularności produktów handmade, wydarzyło się coś dziwnego. Coś, co sprawiło, że twórcy muszą toczyć niełatwą walkę o to, by pokazać, że ich praca to nie tylko hobby i pasja, ale też prawdziwy biznes, z prawdziwymi opłatami i problemami.

Myślimy, że stało się tak w dużej mierze dlatego, że w pewnym momencie pojawili się ludzie, którzy w rękodziele zauważyli pomysł na łatwy zarobek. Przecież wydawać by się mogło, że to nie jest problemem zakup maszyny do szycia, kawałka tkaniny i rozpoczęcie szycia na sprzedaż. Na rękodzielniczych grupach zaczęły więc pojawiać się wpisy: To mój pierwszy koc – za ile mogę go sprzedać?, a wiele osób nie widziało niczego złego w sprzedaży takich produktów.

I tak, rękodzieło wyceniane było po kosztach, a jego jakość często pozostawiała wiele do życzenia. Bo skąd sprzedawca mógł wiedzieć jak zachowa się wspomniany kocyk po roku użytkowania czy kilkunastu praniach, skoro uszył go po raz pierwszy i od razu sprzedał? Klienci natomiast, często z niewiedzy, wybierali takie produkty przyzwyczajając się do niskich cen, kwitując wszystkie inne komentarzami: Co tak drogo?!

Rękodzieło nie dla każdego!

Odstawiając jednak na bok wszystkich tych, którzy po prostu chcą szybko zarobić, chcielibyśmy pokazać skąd tak naprawdę bierze się cena rękodzieła. Tego rękodzieła, które twórcy dopieszczają w każdym szczególe oraz które powstaje z prawdziwej miłości i pasji. Rękodzieła, którego wykonanie poprzedzone było godzinami nauk, testów i projektowania detali. Bo takie przedmioty chcemy promować – wyjątkowe i niezwykłe. Takie, które często po prostu nie są na każdą kieszeń.

Kliencie, czy wiesz skąd się bierze cena rękodzieła?

Czy wiesz, że wielu twórców traktuje rękodzieło jako prawdziwy biznes? Mamy często wrażenie, że ludziom wydaje się, że jeśli twórca kocha to, co robi, to powinien sprzedawać swoje wyroby w jak najniższych cenach. Bo to przecież nie praca – to hobby! Ale czy każdy, kto lubi swoją pracę, powinien wykonywać ją za darmo? Nawet jeśli cena wydaje się być wysoka, to nie kryje się za nią wyłącznie zarobek twórcy. Składają się na nią również podatki, ZUS, księgowość, materiały…

Jeśli wciąż wydaje Ci się, że to tylko frazesy, to pozwól że zaprezentujemy temat z jeszcze innej strony. Skupimy się na tym, ile godzin powstają rękodzieła, a na koniec artykułu wrócimy do tego, czy ich cena faktycznie jest tak wysoka.

Ile czasu powstaje Twój produkt

Przejdźmy do sedna, czyli do tego ile czasu zajmuje stworzenie Twojego zamówienia. Kliencie! Zastanawiałeś się kiedyś nad tym ile godzin rękodzielnik spędza z materiałem, z którego powstanie zamówiony przez Ciebie produkt?

Na naszym instagramowym koncie @polscy_tworcy_rekodziela zapytaliśmy ostatnio o to, ile czasu zajmuje twórcom zrobienie jednej rzeczy. I to nie jest czas liczony w minutach, tylko w godzinach, a nawet dniach! Oczywiście wiemy, że każdy pracuje w swoim tempie, i to co jednej osobie zajmie dzień, drugiej może zająć dwa lub trzy. Każdy jednak ma prawo do wyceniania swojej pracy według własnych zasad i wszyscy powinniśmy to uszanować.

Bądźmy świadomi

Drogi Kliencie, czy wiedziałeś, że filcowanie lwiątka to 3 dni pracy? A haftowanie pandy – 40 godzin?!

Sami nie byliśmy wcześniej świadomi, ile czasu zajmuje wyhaftowanie tamborka czy wydzierganie ubranka dla dziecka. Nikt przecież nie wymaga od nas takiej wiedzy. Ale zacznijmy być świadomi tego, że to jest ogromny nakład pracy. By wypleść makramę potrzeba jednego dnia. Niemal tyle samo co wyszydełkowanie zabawki. Dużo, prawda? A pamiętajmy, że mówimy tu o czasie poświęconym wyłącznie na stworzenie produktu.

Spójrz na te maleństwa poniżej. Wiesz, że mniejszy produkt wcale nie oznacza, że jego wykonanie zajmuje mniej czasu? Często to właśnie te najmniejsze elementy są najbardziej pracochłonne!

Widzisz… istnieją małe rękodzieła, których wykonanie zajmuje tak długo! Zauważ też, że rękodzielnicy nie prowadzą wielkich przedsiębiorstw, a małe lokalne biznesy, które w jednej osobie mieszczą dział obsługi klienta, produkcji, marketingu, sprzedaży i obsługi paczek. Zanim produkt w ogóle zacznie powstawać, potrzebny jestteż  czas na rozmowę z klientem, kompletowanie materiałów, a później robienie zdjęć, dodawanie postów w social mediach, wysyłki bieżące oraz wszystkie sprawy związane z księgowością.

Patrząc więc na gotowy produkt pomyśl o tym, ile dodatkowej pracy stoi za tym, że możesz go kupić.

Mała zmiana? Dużo pracy!

Bywa też tak, że to, co dla klienta wydaje się niewielką zmianą w projekcie, wydłuża w rzeczywistości pracę o wiele godzin. Jeśli więc wydaje Ci się, że mała  modyfikacja wielkości produktu, czy dołożenie jakiegoś elementu to “prosta sprawa”, to zwróć proszę uwagę, że dla rękodzielnika może to być duża zmiana we wzorze, z którego korzysta. Nie mówiąc już o tym, że samodzielne opracowanie takiego wzoru zajmuje kilka godzin i poprzedzone jest wieloma próbami i modyfikacjami.

“Projekt obejmuje opracowanie wzoru podstawowego, w tym wypadku powtarzalnego, który zazwyczaj wykonuję w kilku wersjach zanim wybiorę tą, która najbardziej mi odpowiada i pasuje do całości. Następnie, przechodzę do zaplatania prototypu, dzięki któremu sprawdzę czy wzór faktycznie jest odpowiedni oraz ile sznurka będę potrzebować w ostatecznej wersji.” – @knot_that_ordinary

Nie jest to więc tak, że po złożeniu zamówienia, rękodzielnik od razu siada i zaczyna tworzyć jedną jedyną i ostateczną wersję. Jeśli całość ma zachwycać, niezbędne są też odpowiednie przygotowania.

Krzywdząca niewiedza

“Zdarzyło się nawet na grupie sprzedażowej pod moją pracą jedna z pań stwierdziła, że jeszcze kilka dni temu kupiła podobny gorset za 350zł, więc ja jestem wielkim naciagaczem” – Wiemy, że nie każdy musi dostrzegać różnicę pomiędzy produktami robionymi ręcznie, a tymi robionymi maszynowo. Tylko, że w tym wypadku takie komentarze potrafią naprawdę być naprawdę krzywdzące dla kogoś, kto nad swoją pracą spędził długie godziny. Zebraliśmy kilka wypowiedzi obrazujących różne etapy powstawania produktów. Zobacz, jak wygląda praca “za kulisami”:

  • “Najpierw przygotowuję materiały z jakich zostanie wykonany wianek. Następnie rozdzielam każdą gałązkę z roślinek, układam płatki kwiatów, prostuję je, żeby wyglądały jak najbardziej naturalnie i teraz najlepsze… czyli kompozycja” – @wianki.jaskolki

 

  • “Muszę przygotować projekt, dobrać kolory. Później należy wzór przenieść na materiał. Sam haft zajmuje plus minus 6-7h, czasem więcej. Później wykończenie tamborka – bo musi ładnie wyglądać też z tyłu. Zostaje zapakowanie zamówienia i wysłanie. Zliczając 12h jak nic.” – @piccolo.arte

 

  • “Ile powstaje taki stołek? Trudne do wyliczenia z uwagi na to, że nie jest robiony w ciągu. Po doklejeniu jakiegoś elementu trzeba go zostawić w ściskach przynajmniej do kolejnego dnia. Po olejowaniu czeka nawet kilka tygodni, do następnego olejowania,  A już nie wspomnę o poszukiwaniu odpowiedniego drewna. Podsumowując taki stołek potrafi powstać w 8 godzin… jednak w praktyce zrobienie go zajmuje Michałowi ok. 2 tygodni.” – @domm.owo

 

  • “Ludzie naprawdę nie zdają sobie sprawy ile czasu zajmuje zrobienie takich obrazów. Już słyszałam opinie na temat obrazów String art, „aaa, nie będę płacić tyle za kilka wbitych gwoździków i zaplątanych nici, chwila pracy”. Nic bardziej mylnego! Przygotowanie samych deseczek zajmuje ok. 1-1,5h na jedną pracę…” – @wyplatanestringart

 

  • “Reszta to praca przy grzywie . Jest barzo pracochłonna, ręcznie rozdzielam każdą niteczkę” – @nessing_handmade
Przyjrzyjmy się szczegółom

Jeśli wciąż nie przekonują Cię nasze wcześniejsze wyjaśnienia, to spójrz jak @joanka_z pokazuje ceny na swojej stronie. Tam wszystko jest transparentne i z pewnością nie pozostawia wątpliwości, skąd biorą się ceny jej produktów. Spójrz jak wiele elementów składa się na cenę jednej nerki. Zwroć uwagę, że ponad połowa “zarobku” to tak naprawdę koszt produkcji. Jeśli więc wydaje Ci się, że w kieszeni rękodzielnika ląduje cała kwota jaką płacisz, to niestety się mylisz.

Zbliżając się do końca, chcielibyśmy zwrócić uwagę na to, że jak wszędzie, tak i w rękodziele, może się zdarzyć ktoś, kto po prostu chce zarobić. Ktoś kto korzysta ze słabej jakości materiałów, a za jego produktami nie stoi wiedza i doświadczenie, a chęć łatwego zysku. Oczywiście, nie popieramy takich zachowań! Nie namawiamy też do tego, aby każdy produkt z napisem “handmade” traktować jako pewnik jakości. Przy wyborze rękodzieła również trzeba zachować czujność, jednak wierzymy, że każdy przy odrobinie skupienia jest w stanie ocenić, czy produkt jest wart swojej ceny. A wtedy warto ją zapłacić, żeby mieć pewność, że kupuje się to, co polskie i zrobione z prawdziwą miłością.

Kilka słów do rękodzielników

Jeśli nie tworzysz rękodzieła, a dobrnąłeś do tego momentu, bardzo Ci dziękujemy! Mamy nadzieję, że choć trochę pokazaliśmy, że rękodzieło to naprawdę godziny pracy, które zaczynają się jeszcze na długo, przed momentem wbicia igły w tkaninę czy zrobienia pierwszego oczka na drutach.

A jeśli również zajmujesz się rękodziełem, zastanów się, czy Twoi klienci na pewno wiedzą, ile zajmuje przygotowanie ich zamówienia. Warto o tym mówić, bo na Instagramie czy w innych mediach społecznościowych wszystko jest zawsze takie ładne i dopieszczone. Mało – choć i tak coraz więcej – mówi się jednak o tym, że nie zawsze wszystko jest tak łatwe, miłe i kolorowe,. Spędzanie kilkunastu godzin nad jedną pracą może być męczące i nużące, zwłaszcza gdy do głosu dochodzą bolące nadgarstki czy palce. I warto czasem o tym powiedzieć.

Mamy nadzieję, że komentarze dotyczące wysokiej ceny będą zdarzały się coraz rzadziej i zastępowane będą słowami uznania oraz podziwu. Trzymamy za to mocno kciuki!

2020 © Polscy Twórcy Rękodzieła